“Z prywatnego dziennika Dr. Shaed Priyani”

Nigdy nie widzieliśmy czegoś takiego jak Umbral Deeps.

Kompletnie nikt, od setek lat. Ale kiedyś, w tym łańcuchu naładowanych wysp byli ludzie. Kimkolwiek byli, zbudowali w tym miejscu dla siebie cały świat. Zespół nazywa ich „Void Runners” na podstawie bardzo wstępnego tłumaczenia glifów znalezionych na miejscu.

Jestem całkiem pewna, że słyszałam, jak jeden z nich też stwierdził, że to po prostu “brzmi fajnie”.

Wiem, że to łańcuch wysp utrzymywanych razem przez potencjalnie śmiertelne skupiska najbardziej niebezpiecznych mocy, jakie kiedykolwiek odkryto. Wiem, że Maelstrom rzucił te skały w moje miasto bez żadnej intencji – nawet tytaniczne eteryczne burze nie robią rzeczy celowo. Wiem, że ukończyliśmy kilkanaście badań na archipelagu, zanim odważyliśmy się wysłać zespół Orrery na śledztwo. Ale eter ma sposoby na naginanie nauki do jego woli, czy nam się to podoba, czy nie. I wbrew pozorom, Umbral Deeps wcale nie są łańcuchem wysp. Są tylko jedną wyspą, rozbitą na wiele części, ale wciąż związaną silnymi wiązaniami eterycznymi. The Deeps to jedno miejsce, jedna moc i jedno szczególne zagrożenie dla miasta, o którym zaczęłam myśleć, jak o domu.

Umbral Archonite

Gapiłam się na naładowanego archonta umbralnego, którego powierzchnia lśniła jak portal wprost do nocnego nieba. Łatwo mi było wpaść w stan bliski hipnozy gdy gapiłam się zbyt długo, zwłaszcza na początku moich nauk.

Zaczęłam formułować hipotezę na temat działania tych kryształów, gdy moją głowę nawiedził niewyobrażalny horror.

Jestem naukowcem. Telepatia jest mitem pod każdym względem. Wiem to. Ale wiem też, że mój umysł i dusza krzyczały z olbrzymiej potrzeby ucieczki, wydostania się stąd, TERAZ. Najstarsza część ludzkiego mózgu, wracająca do postaci jaszczurki z bezwzględną skutecznością w imię koniecznego przetrwania. Wszystko dlatego, że coś dotknęło mojego umysłu. Coś dziwnego, okrutnego i bardzo głodnego.

Umbral Cavern

Przez krótką chwilę czułam, jak to jest być ofiarą. Wiedzieć, że żyłam tylko po to, by zostać upolowaną i pochłoniętą. Potem, gdy weszłam do bocznego tunelu, by dołączyć do reszty mojego zespołu, ciemna i niepokojąca obecność zniknęła – po czym zastąpiła ją nagła i nieubłagana migrena.

Muszę jeszcze dokładnie ustalić, co spowodowało to ohydne uczucie, ale kiedy wróciliśmy na statek by odpłynąć do Ramsgate, nie czułam nic poza pierwszą częścią koszmaru.

No i nadal mam ten cholerny ból głowy.